«

»

Lis 04

Tandeta czy skutek wyeksploatowania.

Jako, że kilka dni temu wymieniłem amortyzatory i sprężyny pewna rzecz przykuła moją uwagę… O co chodzi?

O tanie sprężyny obniżające i ich jakość.
Wydawało mi się, że tuningowa sprężyna obniżająca powinna być twardsza. Ta wypada bardzo słabo w porównaniu do nominalnego zamiennika o seryjnej wysokości. Sprężyny mają przebieg około 20 000 – 25 000 km

Efekt zużycia czy chińska tandeta?

 

 

5 Komentarzy

Skip to comment form

  1. Cummins

    Stawiałbym na sprężynę. Możliwe, że nie była wykonana odpowiednio i stąd problem. Jeśli kupować części to tylko oryginalne, wtedy przynajmniej jest pewność co do ich jakości

  2. JR

    Ile ważysz kolego? 😉 Tak na poważnie to dlaczego wymieniałeś sprężyny po 20 tys?

    1. RZ

      Nie ważne ile ja ważę. Nowe sprężyny tak się nie uginają a są typowo seryjne. Wymieniałem je przy okazji. Głównie chodziło mi o amortyzatory. Przednie już w ogóle nie działały. Nie chciałem katować nowych amorków krótszą sprężyną, więc kupiłem nowe o seryjnej wysokości.
      Poza tym zależało mi na podniesieniu samochodu 😉

  3. Bambiusz

    A moze to sprezyna progresywna? albo za mało zer w przebiegu napisales…

  4. MJ

    Po prostu, słaba jakość części, jak to określiłeś „tandeta”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *